Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tradycja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 czerwca 2012

Wielkie kibicowanie


Polskaaaaa biało – czerwoni!”, takie okrzyki słychać z szeroko otwartych okien na moim osiedlu. Pewnie tak też jest w innych zakątkach Polski. W ostatnich dniach kolory biały i czerwony na twarzach polskich kibiców przypominały o nadchodzącym Wydarzeniu. Udekorowane domy, samochody i ulice. Nie jestem jednak fanką piłki nożnej, nie znam rankingów, statystyk czy historii futbolu, nie przemawiają do mnie także reklamy piwa lub innych nieodłącznych „atrybutów kibica…” Trochę początkowo drażniła mnie świadomość, że przez prawie najbliższy miesiąc nic tylko MECZE…
Ale po chwili zastanowienia pomyślałam, że to może być wyjątkowy czas także z innego powodu! To może być doskonały sposób na spędzenie czasu w miłej, rodzinnej atmosferze. Zapytacie: co mają wspólnego te dwie, odrębne dziedziny życia? Z pewnością bardzo wiele:

Rodzice i dzieci spędzą  czas na wspólnych przygotowaniach do  stworzenia „domowej strefy kibica”. Dzieci z przyjemnością poznają i pokochają biało-czerwone barwy, przecież mogą malować buzie, kleić flagi, rysować orła na koszulce i radośnie się bawić. Widziałam jak maluchy, pięknie i z ogromną dumą, śpiewały hymn narodowy, a biało – czerwone barwy królowały na ich pomazanych policzkach.
Tatusiowie mogą zabłysnąć wiedzą przybliżając dzieciom tajniki o spalonym, karnym, dryblingu, czerwonej kartce czy faulu. To na pewno wielki zaszczyt dla Taty zostać rodzinnym ekspertem futbolu.  Przyjemnie można spędzić czas z maluchami na świeżym powietrzu, a strzelenie gola mamie stojącej na bramce, to radość i frajda dla całej rodzinki.

Fantastyczne relacje nawiążą się między dziećmi i rodzicami podczas kibicowania. Możemy pokazać, co to jest fair play, czy jak być super kibicem drużyny narodowej. Entuzjazm kibicowania można też   przenieść do kuchni, tworząc narodowe kompozycje kanapek i deserów. Integracja rodziny zachwyci wszystkich i da wiele radości małym oraz dużym kibicom.

Jeśli Waszej rodzinki jeszcze nie dosięgnął „piłkoszał” to może czas o tym pomyśleć  i dobrze razem się bawić :)

Zapraszamy do wspólnego kibicowania rodzinnej strefie Niezawodnego Kibica.

Dla Niezawodnych Kibiców mamy specjalny konkurs na FanPage’u Niezawodnej Niani, w którym można wygrać atrakcyjne nagrody. Zadanie konkursowe polega na przesłaniu zdjęć bądź filmików przedstawiających Waszą kibicującą rodzinkę.
Więcej informacji na www.facebook.com/NiezawodnaNiania (Konkurs trwa do 13 czerwca 2012).

piątek, 25 maja 2012

Kochana Mamo!


Być kobietą to duże wyzwanie, ale i wielki zaszczyt. Przecież to my jesteśmy wybrane, wyróżnione. To kobieta, mama, podczas porodu dotyka największej tajemnicy, na progu której nigdy nie było mężczyzny. Dotykamy tajemnicy istnienia i połączenia z niewidzialnym, kiedy przed nami pojawi się maleńka istotka, która powierzy nam swoje życie, rozwój, bezpieczeństwo. To największa w życiu odpowiedzialność.  Od tej chwili stajemy się Mamką, Matką, Mamą, Mamunią, Mamusią i tym,  kim jesteśmy dla naszego dziecka. To dla niego stajemy się silne ponad własne słabości i ograniczenia. Nawet najsłabsza kobieta w  chwilach zagrożenia  życia dziecka, sięga po prastarą moc Matki Ziemi i staje do walki. Możemy czerpać  z mocy natury, kobiety niepokonanej, silnej, podnoszącej się  z popiołów i wiosną, znów zachwycającej barwami i siłą wzrastania. Możemy sięgać po siłę naszych Matek, które  dały nam miłość  i troskę. Nie dajmy sobie wmówić, że słaba płeć, to my.   Jesteśmy silne i tą mocą obdarzamy nasze dzieci. Nawet jeśli popełniamy błędy, to też mamy do tego prawo, bo czasami tracimy równowagę między potrzebami  swoimi i innych. Mamy, Kobiety, zatroszczmy się o siebie każdego dnia, dajmy sobie czas na nakręcenie wewnętrznego zegara, który pobudzi nas do życia. Z pewnością będą inni, którzy nas wyprzedzą, ale nie ścigajmy się, dogadajmy się ze sobą,  a łatwiej będziemy mogły kochać  i doskonalić się wżyciu. Mamusiu, Kobieto, Żono nie  zawsze musisz być silna, czasami pozwól  się poprowadzić swojemu mężczyźnie,  on chce być częścią twojego życia  i  chętnie da ci wsparcie, pomoże w opiece nad dziećmi. Da im własną moc i pokaże jak być wrażliwym, tego nauczyła go Matka. Nawet, jeśli nie jesteście matkami, to siła matki w was jest i zawsze będziecie mogły po nią się sięgnąć

Dzień Matki już jutro -  będą życzenia, kwiaty, czasem  łzy, bo mamy już nie ma,  ale pamiętajmy o tym, że bycie matką trwa całe życie, nigdy nie można się  rozstać z  najpiękniejszą  miłością Mamy. Wszystkim Mamom małych i dorosłych dzieci życzę siły i  wielkiej mocy w tym wielobarwnym życiu. Pamiętajmy też przy okazji o Tatusiach, to oni dają nam wsparcie i miłość, żebyśmy mogły być silne dla dzieci.

Dla wszystkich Mam najpiękniejsze życzenia od Klubu Niań:


środa, 11 kwietnia 2012

Wielkanocne wspominanie


Świąteczny czas sprzyja spotkaniom w gronie rodziny i przyjaciół. Drugi dzień Świąt spędziliśmy na leniuchowaniu i wspominaniu. Salwy śmiechu towarzyszyły oglądaniu fotografii z dawnych albumów. Czarnobiałe i kolorowe zdjęcia wesołych, szczęśliwych maluchów bawiących się wokół domu, to radosne wspomnienie. Zaprzyjaźnione grono rodziców, spora gromadka dzieciaków, śpiewy przy ognisku, kuligi w kilka sań, były nieodłącznymi elementami fotograficznej galerii. Teraz dzieci ze zdjęć są dorosłe, są rodzicami, ale doskonale pamiętają swoje doświadczenia i entuzjazm z dzieciństwa. Maluchy w każdym pokoleniu mają radosny śmiech, którym „zarażają” otoczenie. Doskonale bawią się w chowanego, uwielbiają wielkie pluszowe misie i  przytulanki, grają w piłkę i słuchają muzyki. 
Mimo tego, że dorosłe, wciąż dla nas rodziców, są ukochanymi dziećmi, mamy w pamięci ich pierwsze urodziny, pieluszki i nieprzespane noce, a miłość zawsze pozostanie taka sama. Pokolenie moje i moich koleżanek nie znało komórek, Internetu, blogów, ale miało czas dla maluchów, imprez na powietrzu, wycieczek po leśnych polanach, biwaków. Nasze dzieci bawiły się drewnianymi klockami i konikami na biegunach zrobionymi przez dziadków.

Dzisiaj wszystko prawie takie samo, tylko dzieci szybko dorosły, a my teraz wspominamy…

Drogie Mamy, do których piszę, które czasem czytacie moje posty, kiedyś na pewno opowiecie dorosłym już dzieciom, jak cudnie jest być rodzicem.

P.S. Właśnie się dowiedziałam, że kolejna „dziewczynka" z moich dawnych „milusińskich” szykuje się do ślubu… Piękne :)